Australian finger limette

Australijską finger limettę kupiłam w kwietniu 2011r. poprzez niemiecki portal zakupowy. Jest bardzo wdzięcznym cytrusem, nie choruje, nie gubi liści na zimę. Przynajmniej mój egzemplarz tak ma. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z finger limettą, więc nie wiem czy jest to taki odporny gatunek czy trafił mi się wyjątkowo zdrowy okaz.

Zapragnęłam mieć ten rodzaj cytrusa ze względu na oryginalne owoce, które bardzo mi się spodobały gdy oglądałam zdjęcia fingerlimy w necie. Na pierwszy rzut oka wcale nie przypominają owoców cytrusowych, ponieważ są podłużne. Wyczytałam także , że owoce tej limy są bardzo cenione w kuchni jako dodatek m.in. do deserów ale nie tylko i nazywane kawiorem wśród cytrusów bo po przełamaniu dojrzałego owocu wysypują się z niego kuleczki miąższu wyglądające podobnie jak kawior. Mam nadzieję, że niedługo przekonam się osobiście jak to wygląda w rzeczywistości.  Liście limy również są inne niż u cytryny bo są malutkie a łodygi cierniste.

Niedługo po otrzymaniu mojego nabytku bo już po 6 dniach na limie pojawiły się pierwsze pączki kwiatowe. Lima zakwitała i zawiązywała owocki kilkakrotnie. Jednak moja radość nie trwała długo, ponieważ owocki dorastały tylko do  długości ok. 0,5 cm i zawiązki odpadały. Nie miałam pojęcia dlaczego tak się działo bo roślinie nic nie dolegało.

Dopiero latem 2012 los się odmienił ? myślę, że za sprawą zmiany miejsca letniskowania.  Od tego lata moje cytruski przebywały na otwartym balkonie i zauważyłam, że bezpośrednie słońce, wiatr a nawet ulewne deszcze powodowały, że lima o wiele lepiej zaczęła się rozwijać. Zresztą tak jak pozostałe moje cytrusy  bardziej polubiła lato na otwartym balkonie niż na zabudowanym, gdzie panowały cieplarniane warunki.

Tak więc gdy cytrus zakwitł to zawiązały się trzy owocki. Gdy przekroczyły granicę długości 0,5 cm zaczęłam się im bardziej przyglądać. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam wzrost moich ?ogóreczków?- bo wygląd owocków bardzo mi je przypominał.  Owocki rosły przez całe lato i na koniec września osiągnęły 5 cm długości.

Gdy wniosłam limę do mieszkania kończąc okres letniskowania to zakwitła ponownie i zawiązała następne dwa owocki, które rosły w bardzo szybkim tempie. Tak więc przez całą jesień na mojej limie rosło pięć zielonych ogóreczków albo paluszków ( bo nazwa na to wskazuje).  Obecnie te ostatnie dwa owocki są już  prawie tak duże jak te pierwsze, które dorosły już do 10 cm. W naturze owoce limy dorastają do 12 cm więc jestem dumna z tak dobrego wyniku i mogę liczyć, że moje owocki jeszcze podrosną.

Oglądając zdjęcia owoców limy w Internecie zauważyłam też, że owoce przybierają różne kolory, od zielonego poprzez żółty, czerwony, bordowy, fioletowy do brązowego i czarnego. U mojej limy owocki od początku były zielone ale teraz  zaczynają zmieniać kolor na żółty. Jestem bardzo ciekawa jaki będzie ostateczny ich  kolor.  Sama się zastanawiam czy  kolor owocu zależy od gatunku rośliny czy od stadium dojrzałości owocu  tak jak u cytryny czy pomarańczy. Mam nadzieję, że paluszki powiszą na limie przynajmniej do wiosny i wyjaśni się sprawa z kolorami. Bardzo jestem ciekawa jak to będzie wyglądało.

Rok 2012 kończę prezentacją australijskiej finger limetty/limy , której uprawa przyniosła mi w tym roku najwięcej satysfakcji.

Galeria z okresu kwiecień 2011- grudzień 2012

 

 

5 Comments:

  1. Witam, przypadkowo wszedłem na Pani blog i jestem zafascynowany cytrusem australian finger limette. Proszę o informację gdzie mógłbym kupić to drzewko. Czekam z niecierpliwością na odpowiedź.
    Serdecznie pozdrawiam

  2. Tak to piękny cytrus. Swoją limę kupiłam u niemieckiego sprzedawcy na ebay-u ale obecnie można ten gatunek znaleźć także w internetowych sklepach na naszym terenie choć faktycznie nadal jest rzadko spotykany. Mogę podpowiedzieć, że googlując hasło „cytrusy sklep” na pewno trafi Pan na odpowiednie strony 🙂

  3. Witam panią , od pewnego czasu poszukuje tej odmiany cytrusa i niespodzianka stronka na której jest to cudo. Czy istnieje możliwość pozyskania szczepki lub sadzonki. Będę wdzięczny za odpowiedż. Szukałem na różnych portalach brak totalny ,mieszkam na granicy z niemcami i też nic nie znalazłem. Proszę potraktować moją prośbę poważnie będę bardzo wdzięczny.

  4. Swoje cytrusy uprawiam tylko hobbystycznie, amatorsko. Nie prowadzę sklepu. Zapraszam na fora internetowe dot.uprawy roślin egzotycznych, na których jest możliwość pozyskania gałązek do ukorzenienia lub nadprogramowych sadzonek. Choć nie prowadzę również żadnej reklamy to pod hasłem włoskie rośliny można znaleźć aktualnie taką roślinkę w sprzedaży. Sama kupiłam tam inną sadzonkę i mogę polecić zakupy w tym sklepie. Może dostanę zniżkę przy następnych zakupach 🙂

  5. Witam rok przeleciał a ja w tym czasie stałem się posiadaczem jedenastu odmian australijskich cytrusów.Pani wpis zmotywował mnie do poszukiwań tej interesującej odmiany udało się w pełni z czego jestem dumny.Posiadam nie tylko różne odmiany fingerlimy ale i takie które na naszym rynku nie występują jak np.HANBURI lub WAUCHOPE albo hybryda Microcitrus australasica i calamondin FAUSTRIMEDIN.Bardzo ciekawe cytrusy godne zainteresowania polecam wszystkim .Życze cierpliwości w poszukiwaniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *